czwartek, 29 listopada 2012

006

"No więc co drugi tydzień robiłem wyniki. Zupełnie jakbym znalazł sobie nowe hobby. Ale wyniki zawsze były dobre. Potem zacząłem się zastanawiać, czy badam to co trzeba. W sumie mój ojciec zmarł na raka, nie na chorobę Parkinsona. No więc poszedłem do onkologa.
- Czy jest - pytam go - jakiś ultranowoczesny aparat, który zbada, czy będę miał raka?
- Raka czego?

- Czegokolwiek.
- Hm... jest... w pewnym sensie.
- Jak to: w pewnym sensie?
- Jest takie urządzenie. Ale nie będzie dostępne przynajmniej przez pięć lat.
- Czemu?
- Bo go jeszcze nie wynaleziono.
- W takim razie co można zrobić?
- Na przykład kolonoskopię. Choć, wie pan, nie widzę powodów...
- Nieważne - mówię. - Robimy.
(...)

No więc kłuje mnie igłą, a ja czekam, aż usnę. Z boku widzę duży monitor z płaskim ekranem. Aż nagle czuję, że wjeżdża mi do dupy coś o rozmiarach niedużego domu. Stękam, zamykam oczy, a gdy je znowu otwieram, ekran pokazuje w wysokiej rozdzielczości jakąś wielką, czerwoną jaskinię.
- Tak wygląda w środku  moja dupa? - pytam.
- Do jasnej cholery, czemu pan nie śpi?!
- Nie wiem.
- Nie czuje się pan zamroczony?
- Nie, raczej nie.
- Ani trochę?
- Nie.
- W takim razie dam panu więcej demerolu.
(...)
- No i jak się pan czuje?
- Nieźle, dzięki. - odpowiadam i oglądam sobie w najlepsze "podróż do wnętrza dupy".
- Chryste Panie! - mówi. - To pan jeszcze nie śpi? Dam panu trochę więcej.
- Proszę bardzo.
Znowu mijają dwie minuty.
- A teraz, panie Osbourne? Proszę zamrugać, jeśli mnie pan słyszy.
- A nie mogę po prostu powiedzieć?
- To niemożliwe! Pan nie jest człowiekiem!
- Jak mam spać, kiedy się tyle dzieje? - ja mu na to. - Zaraz się znajdą jakieś zagubione spinki, może stary zegarek, a nawet rajstopy Sharon.

~ Ozzy Osbourne
"Ja, Ozzy"

piątek, 26 października 2012

005

Ja wiem, że to jest odpowiednia osoba!


You Could Be Mine

ubóstwiam.

Ciężko jest lekko żyć.
G. siedzi już za długo w Łodzi. A tu jeszcze trzeba wytrzymać kilka dni. 

Wszystko jest inaczej, ktoś w końcu o mnie dba.




Nie mam co robić z tymi zdjęciami. Gdyby G. chciał w większym formacie, to niech powie. 

środa, 10 października 2012

004

Ostatnimi czasy wpadam na bardzo tęgie rozkminy.
Zastanawiam się nad rzeczami, nad którymi nie powinnam rozmyślać. Bynajmniej! Odpowiedzi na nie powinny nasuwać się same, bez zastanowienia, a jednak mam nieco wątpliwości.
Nie jestem pewna, czy dobrze robię. Nie jestem pewna, czy dobrze czuję.
Póki co mogę zaufać tylko swojemu rozumowi, który mówi "brnij w to dalej, ale na dystans!"
Ok. Niech będzie. Najwyżej znów będę pluła sobie w brodę.

Grzane wino i orzechówka z mlekiem. I Grzesiek.




czwartek, 4 października 2012

003

"No więc leżę sobie z otwartymi oczami koło trzeciej nad ranem, aż nagle ktoś puka do drzwi. Wstaję, otwieram, a tam chuda cizia w trenczu. Rozpina guziki i widzę, że pod spodem jest zupełnie goła.
          - Mogę wejść? - szepcze przychrypniętym, seksownym głosem.
          Cóż miałem powiedzieć? "Nie, złotko, dziękuję, jestem trochę zajęty..."?
No więc biorę ją na warsztat, a gdy robi się jasno, podnosi z ziemi płaszcz, całuje mnie w policzek i spierdala."
~ Ozzy Osbourne
"Ja, Ozzy"


poniedziałek, 1 października 2012

002

11. Spędzam dużo czasu na szukaniu swojego miejsca w życiu.
12. Kiedy stawiam czoło problemom mam tendencje do rozwiązywania problemu na podstawie moich przekonań i wcześniejszych doświadczeń.
13. Jest dla mnie ważne zrozumienie moich uczuć. Spędzam wiele czasu koncentrując się na swoim wnętrzu.
14. Ludzie są zbyt spięci i sztywni.
15. Jestem impulsywna i lekkomyślna. Czasami płacę cenę za wykonanie czegoś pochopnie.
16. Nie przeszkadza mi, jeżeli inni ludzie zachowują się nieodpowiednio lub nieodpowiedzialnie, dopóki nie próbują mnie kontrolować.
17. Utrzymuję moja niezależność poprzez zachowanie asertywne. Mam pewność, że inni ludzie nie mają nade mną dużej kontroli.
18. Nie mam problemu z zaakceptowaniem czyjegoś punktu widzenia.
19. Gdy spotkam się z poglądami innych ludzi pozostaję bezstronna. Chcę, aby inni ludzie pozwolili mi działać wg mojego sposobu.
20. Generalnie jestem zdana tylko na siebie. Sama wiem, co jest dla mnie najlepsze i moge liczyć tylko na siebie. Nie zawsze.


          "Geezer grał na gitarze rytmicznej w Rare Breed i szło mu całkiem  nieźle. Ale najważniejsze było to, że umiał się wczuć w klimat z tymi swoimi jezusowymi włosami i wąsem Guya Fawkesa. I było go stać, tego Geezera, na odjechane szmatki. Skończył szkołę średnią, więc dali mu w fabryce prawdziwą robotę. Uczył się na księgowego. Płacili mu gówniane pieniądze, le i tak musiał trzepać lepszą forsę niż ja, mimo że był ode mnie rok młodszy. A z tego prawie wszystko trwonił na ciuchy. Jeśli chodzi o modę, dla Geezera nie istniały rzeczy zbyt ekstremalne. Na próbach pojawiał się w żółtozielonych dzwonach i srebrnych platformach. Ja wtedy patrzyłem na niego i pytałem:
          - W coś ty się, kurwa, ubrał?
          Tak na marginesie, sam w sprawach ubierania się nie należałem do konserwatystów. Łaziłem w górze od piżamy, która udawała koszulę, a zamiast naszyjnika wieszałem na sznurku kranik od ciepłej wody. Mówię wam, ile trzeba się nagimnastykować, żeby bez forsy wyglądać jak prawdziwa gwiazda rocka! Musiałem zdrowo ruszać głową. I nigdy nie nosiłem butów, nawet zimą. Różni tacy pytali, skąd "czerpię inspirację". Ja im na to, że jestem golcem i nigdy się, kurwa, nie kąpię."

~ Ozzy Osbourne
"Ja, Ozzy"

niedziela, 30 września 2012

001

1. Wolę wykonywać pracę wydajnie i pomyślnie, niekoniecznie perfekcyjnie.
2. Ogólnie ludzie są niekonsekwentni i nie zawsze mnie wspierają.
3. Jestem zmotywowana do wykonywania pracy samodzielnie.
4. Zasadniczo jestem nieufna wobec innych ludzi.
5. Czasami niepokoi mnie, gdy ludzie nie doceniają tego, co dla nich zrobiłam.
6. Inni ludzie postrzegają mnie jako osobę... nie mam pojęcia jaką.
7. Moim mottem mogłoby być "żyj chwilą". A jest "dupą świata nie zdobędziesz".
8. Najważniejsze dla mnie to być wyrozumiałą, każdy zasługuje na drugą szansę.
9. Często odczuwam poczucie odmienności i izolacji od innych ludzi.
10. Świat mógłby być lepszym miejscem, gdyby ludzie bardziej pragnęli robić dobre rzeczy.


"Czas prędzej upływał przy robieniu tatuaży. Jeden facet udowodnił mi, że można się obejść bez porządnej igły i chińskiego tuszu. Długopisem narysował mi na ręce Świętego, a potem posłużył się szpilką krawiecką, którą podpylił w warsztacie, i płynem do czyszczenia rusztów, żeby utrwalić tatuaż. Po wyjściu z Winson Green zacząłem strzelać sobie tatuaże na całym ciele. Wydziarałem nawet uśmieszki na kolanach, żeby poprawić sobie humor rano w czasie siedzenia na klopie."
~ Ozzy Osbourne
"Ja, Ozzy"